.

e-MTB Maraton Kadyny
Elbląg - 23.08.2008 


Wzorem ubiegłego roku postanowiłem odwiedzić okolice Kadyn i poobserwować zmagania zawodników biorących udział w ostatniej już odsłonie z cyklu "n3" organizowanego przez klub Neksus.

Dzień zapowiadał się obiecująco, gdyż wczesnym rankiem Maja Włoszczowska wywalczyła wspaniałe olimpijskie srebro jednocześnie zabierając pogodę do Pekinu.
Po poczynieniu wstępnych obserwacji w miejscu startu udałem się na trasę w szarej końcówce peletonu. Pierwszy punkt obserwacyjny tak jak w ubiegłym roku zlokalizowałem sobie na przecięciu trasy Kadyny - Łęcze. Tam jednak nie działo się nic ciekawego, a peleton uległ już totalnemu rozciągnięciu.
Kolejnym punktem obserwacyjnym był zjazd z wzgórza klasztornego. Tu było już czuć moc fotoreporterów i pełnię adrenaliny wśród zawodników.
Tymczasem miejsce startu tętniło życiem towarzyskim z muzyką disco polo w tle. Udaję się więc z Robertem w okolice Tolkmicka celem zaobserwowania zawodniczej decyzyjności podczas rozjazdu na wytyczone trasy. Zaraz za Kadynami mijamy się z pierwszymi zawodnikami zmierzającymi niechybnie do mety - SZOK. Niemożliwe pokonać 40 kilometrów wypasionej trasy w 90 minut - SZOK. Na rozjeździe sytuacja wyjaśnia się i klaruje, dopiero po 30 minutach dociera tu czołówka zawodników poprzedzona pilotem. Obserwacja przejazdu przez bród Stradanki daje pełną rekompensatę celowości obserwacji. Szkoda tylko, że tak mało zawodników ze względu na limit czasu miało możliwość pojechania na trasę Giga.
W okolicach mety urocza atmosfera i ubłoceni, uśmiechnięci zawodnicy.

Akcentem dekoracyjnym maratonu okazuje się udział Joasi Jabłczyńskiej z serialu "Na Wspólnej".

... jednak obserwować warto :-)


 

obserwator Darecki